sobota, 30 marca 2013

ś w i ą t e c z n y g w a r






W pewnym momencie mojego życia uświadomiłam sobie,
że bajki, w które kazano mi wierzyć, są tylko historiami.
Nic więcej jak zbiór zasad dobrego człowieka.

Nie przestrzegam postu.
Styl życia, jaki już dawno wybrałam, sam narzuca mi post.
Nie mogę imprezować co weekend.
Alkohol piję tylko po zaliczonym kolokwium.
Często nie mam czasu zjeść.
W piątek na śniadanie jem szynkę, bo wiem,
że cały dzień muszę mieć siłę.

Nie mam zamiaru krytykować wiary -
jeśli dla kogoś to jest konieczne, żeby być dobrym człowiekiem,
wiara jest dobra.

Ja czerpię informację, jak być dobrym z otoczenia, z książek, od ludzi.
Nie chcę, żeby ograniczała mnie jedna wiara.
Czerpię to co dobre, z każdej.

Szanuję święta i mimo, że sama nie obchodzę,
zawsze składam życzenia.

Wszystkiego Dobrego!


czwartek, 14 marca 2013

k o ń c e i p o c z ą t k i



Pokończyło się kilka spraw.
Z tych optymistycznych: po kilku komplikacjach zaliczyłam moją pierwszą sesję.
Z tych mniej - umarło coś, co chciała, żeby jednak trwało,
więc Mój Niedoszły staje się niedoszłym na stałe.
Nasze relacje skomplikowały się na tyle, że nawet przyjaźń jest trudna.
Widujemy się codziennie,
ale z osoby, którą się opiekował stałam się kolejnym meblem,
wystrojem wnętrza.
Nie jestem zła.
Istnieje możliwość, że robi tak, żeby ułatwić mi odejście.
Skoro tak ma być najlepiej.
Nie można walczyć za wszelką cenę.
Związku nie zbuduje jedna osoba.

Jednak
mam ramiona, o które się opieram, kiedy jest mi źle.
Mam do kogo napisać, jak mój mózg nie przetwarza informacji.
Jest względnie dobrze.
Przyjaźnie damsko-męskie są skomplikowane, ale
warte zachodu i  hmmm ostrożności.


Niemniej,
znów stoję nad krawędzią.
Czuję to.
Znowu są dni, że nic bym nie zjadła, gdyby nie zawroty głowy.
To głównie stres.
Nie chcę.

Tańczę na tej krawędzi.
Wiem, że są dłonie, które mogą mnie złapać, ale
nie wymagam tego.
Będzie jak będzie.

Obejrzyjcie,
to
video jest bardzo poruszające.



* * *

Bywam tu rzadko, ale życie.
Histo, embrio, anato.
Już nawet nie posługuję się pełnymi nazwami przedmiotów,
bo szkoda czasu.
Jednak, zawsze jestem.